Kto z nas lubi tracić czas na przeklikiwanie kolejnych okienek z napisem „Dalej” i omijanie podchwytliwych zgód na instalację dodatkowych, niechcianych pasków do przeglądarki? Na co dzień, gdy przygotowuję sprzęt do pracy lub robię porządki w systemach, liczy się dla mnie każda minuta. Dlatego od dawna polegam na narzędziach, które odwalają tę najbardziej mechaniczną robotę za mnie. Jednym z moich faworytów w środowisku Windows jest winget – wbudowany menedżer pakietów (Windows Package Manager). Zobaczmy, jak to niepozorne narzędzie działające w wierszu poleceń może ułatwić Ci życie.
Czym właściwie jest Winget?
Mówiąc najprościej, winget to oficjalne narzędzie od Microsoftu, które pozwala kontrolować oprogramowanie w systemie z pominięciem interfejsu graficznego. Zamiast otwierać przeglądarkę, szukać pliku .exe na stronie producenta i przechodzić przez cały żmudny proces instalacji, po prostu wpisujesz jedną, krótką komendę w CMD.
W konsekwencji, wszystko dzieje się w tle. Pobieranie, rozpakowywanie i właściwa instalacja przebiegają automatycznie. To nie tylko znacznie szybsze rozwiązanie, ale przede wszystkim o wiele bezpieczniejsze, ponieważ omijamy potencjalnie fałszywe strony z oprogramowaniem.
Instalacja i weryfikacja. Jak zacząć?
W przypadku nowszych kompilacji Windows 10 (od wersji 1809 w górę) oraz w systemie Windows 11, winget zazwyczaj jest już fabrycznie zainstalowany na pokładzie. Zanim więc zaczniesz czegokolwiek szukać, warto sprawdzić, czy narzędzie czeka gotowe do pracy.
Otwórz Wiersz polecenia (CMD) lub PowerShell i wpisz:
winget --version
Jeśli system zwróci numer wersji – świetnie, możesz działać. Jednakże, jeśli pojawi się błąd nierozpoznanej komendy, najprostszym sposobem na doinstalowanie tego komponentu jest otwarcie sklepu Microsoft Store i zaktualizowanie (lub pobranie) aplikacji o nazwie Instalator aplikacji (App Installer). Po tym zabiegu wszystko powinno ruszyć bez problemu.
Podstawowy niezbędnik, czyli najważniejsze komendy
Obsługa wingeta jest banalnie prosta i opiera się na kilku logicznych słowach kluczowych. Oto zestawienie komend, z których korzysta się najczęściej:
1. Wyszukiwanie oprogramowania
Zanim coś zainstalujesz, warto sprawdzić, pod jaką dokładnie nazwą dany program figuruje w repozytorium. Pomaga to uniknąć błędów.
winget search <nazwa_programu>
Przykład: winget search chrome (wyświetli listę paczek powiązanych z przeglądarką Google).
2. Instalowanie programów
Gdy znasz już właściwą nazwę, instalacja sprowadza się do jednego polecenia:
winget install <nazwa_programu>
Przykład: winget install vscode (błyskawicznie wrzuci na dysk popularny edytor kodu).
Może Cię zainteresować: Jak wykonać czysty rozruch w systemie Windows 11?
3. Aktualizacja wszystkich aplikacji (Magia jednym kliknięciem)
To prawdopodobnie moja ulubiona funkcja. Zamiast otwierać każdy program z osobna, by sprawdzić, czy są dostępne nowe łatki bezpieczeństwa, wystarczy wpisać:
winget upgrade --all
System sam przeskanuje zainstalowane pakiety, porówna je z repozytorium i zaktualizuje wszystko, co tego wymaga. Ty w tym czasie możesz spokojnie zrobić sobie kawę.
4. Aktualizacja konkretnej aplikacji
Jeśli z jakiegoś powodu wolisz zaktualizować tylko jeden, konkretny program:
winget upgrade <nazwa_programu>
5. Szybkie odinstalowywanie
Równie łatwo można pozbyć się zbędnego oprogramowania:
winget uninstall <nazwa_programu>
Przykład: winget uninstall vlc (czysto i bez resztek usunie odtwarzacz z systemu).
6. Audyt systemu
Czasami warto rzucić okiem na to, co właściwie działa na naszym dysku. Aby wylistować oprogramowanie:
winget list
Bonus: Gotowy skrypt instalacyjny do pobrania
Jeśli nie masz ochoty na ręczne wklepywanie komend w konsoli, w pełni to rozumiem. Czas to pieniądz, a przecież winget ma nam ułatwiać życie, a nie dokładać żmudnej pracy. Z tego względu, specjalnie dla Was, przygotowałem gotowy plik wsadowy, który załatwi całą sprawę za jednym kliknięciem.
Wystarczy, że pobierzesz poniższy plik na swój dysk. Zawarłem w nim paczkę absolutnie podstawowych programów, które sam instaluję po każdym formacie komputera (sprawdzona przeglądarka Google Chrome, archiwizer 7-Zip, odtwarzacz VLC, popularny czytnik PDF Adobe Reader i zaawansowany edytor tekstu Notepad++). Co najważniejsze, skrypt wymusza tzw. cichą instalację – nie uświadczysz żadnych irytujących okienek z prośbą o akceptację regulaminu.
👉 POBIERZ: Instalator_Winget.bat
Jak z tego skorzystać
- Pobierz plik na swój pulpit.
- Aby proces był w 100% automatyczny, kliknij plik prawym przyciskiem myszy i wybierz „Uruchom jako administrator”.
- Jeśli uruchomisz go normalnie (dwuklikiem), system Windows może w trakcie instalacji (np. przy Google Chrome, VLC czy Adobe Reader) wyświetlić standardowe okienko z pytaniem, czy pozwalasz aplikacji na wprowadzenie zmian. Wystarczy wtedy po prostu kliknąć „Tak„.
- Pojawi się czarne okno wiersza poleceń, a winget rozpocznie pobieranie i instalację. Na samym końcu na ekranie zobaczysz komunikat potwierdzający zakończenie pracy i prośbę o wciśnięcie dowolnego klawisza. Klikasz, okno znika, a programy są gotowe do użycia!
Krótka porada: Dobrą praktyką przy pobieraniu jakichkolwiek skryptów z sieci jest sprawdzenie ich zawartości. Zanim go uruchomisz, możesz kliknąć plik prawym przyciskiem myszy i otworzyć w Notatniku. Zobaczysz tam czysty tekst i komendy bazujące wyłącznie na oficjalnym repozytorium Microsoftu. Zero niespodzianek.
Dlaczego warto się z nim zaprzyjaźnić?
Zarządzanie oprogramowaniem przez wiersz poleceń może na początku wydawać się „zbyt hakerskie”, ale prawda jest taka, że to czysta wygoda. Ponadto, korzystając z wingeta zyskujesz:
- Ogromną oszczędność czasu – koniec z ręcznym pobieraniem aktualizacji.
- Wysokie bezpieczeństwo – pakiety pochodzą ze sprawdzonych repozytoriów, co minimalizuje ryzyko infekcji złośliwym kodem.
- Możliwość automatyzacji – łatwo stworzyć prosty skrypt, który po reinstalacji systemu w 5 minut przywróci całe Twoje ulubione środowisko pracy.
Podsumowując, winget to potężne narzędzie, które z powodzeniem przenosi windowsowe standardy zarządzania oprogramowaniem do poziomu znanego od lat z dystrybucji Linuxa. Warto dać mu szansę, bo gdy raz spróbujesz odświeżyć system jedną komendą, najprawdopodobniej już nigdy nie wrócisz do tradycyjnych instalatorów.
