Na co dzień jako mojego głównego systemu używam CachyOS i przyznam szczerze – zależy mi na maksymalnej wydajności oraz porządku w plikach. Ponieważ w pracy i prywatnie żongluję danymi między różnymi chmurami, nie uśmiecha mi się instalowanie dziesięciu ciężkich aplikacji klienckich pracujących w tle. Zamiast tego od dłuższego czasu podpinam dyski, korzystając z jednego potężnego narzędzia: rclone. To absolutny „szwajcarski scyzoryk” do zarządzania usługami chmurowymi z poziomu terminala.
Pokażę Ci dziś, jak w kilku prostych krokach skonfigurować w rclone dwóch skrajnie różnych dostawców – popularnego Google Drive oraz stawiającego na zaawansowaną prywatność Proton Drive. Następnie zamontujemy je tak, by system widział te chmury jako zwykłe, lokalne foldery, a na sam koniec zrobimy prosty skrypt, dzięki któremu będą się one odpalać automatycznie przy każdym starcie systemu.
Jeśli nie masz zainstalowanego rclone – instalujesz go tą komendą w terminalu:
sudo pacman -S rclone
1. Przygotowanie katalogów roboczych
Zanim przejdziemy do konfiguracji, musimy stworzyć miejsca, w których nasze chmury będą docelowo „wisiały” w systemie. Ja lubię trzymać je w swoim katalogu domowym. Odpalamy terminal i tworzymy foldery:
mkdir -p ~/Chmury/Google mkdir -p ~/Chmury/Proton
2. Szybka konfiguracja Google Drive
Dodanie konta Google to w rclone czysta formalność dzięki wbudowanej autoryzacji przez przeglądarkę.
- Wpisz w terminalu polecenie
rclone config. - Wybierz opcję n
(New remote), aby dodać nowy dysk. - Nadaj mu nazwę, na przykład Dysk Google (pamiętaj, że jeśli używasz spacji, przy montowaniu trzeba będzie używać cudzysłowów).
- Na liście dostawców znajdź Google Drive (zazwyczaj wystarczy wpisać drive lub odpowiedni numer z listy).
- Kiedy konfigurator zapyta o
client_idorazclient_secret, po prostu wciśnij Enter, zostawiając je puste. - Na pytanie, czy użyć przeglądarki internetowej do automatycznej autoryzacji rclone, odpowiedz y.
- Przeglądarka otworzy się sama – zaloguj się na swoje konto Google, zatwierdź uprawnienia, a następnie w terminalu zapisz profil i wróć do głównego menu.
3. Konfiguracja Proton Drive (krok po kroku)
Biorąc pod uwagę zaawansowane szyfrowanie w usługach Protona, wiele osób uważa, że podpięcie go pod Linuxa jest trudne. Nic bardziej mylnego. Będąc wciąż w menu rclone config, wystarczy przejść przez proces w odpowiedni sposób.
Najważniejsze jest tutaj poprawne przejście przez pola związane z 2FA i OTP – jeśli na Twoim koncie Proton nie jest wymuszone dwuskładnikowe logowanie, możesz zostawić te pozycje puste, po prostu wciskając Enter przy pytaniach o 2FA i OTP, a rclone zapisze prosty profil bez dodatkowych kluczy. Jeśli masz włączone 2FA, musisz podać jednorazowy kod lub sekret OTP zgodnie z dokumentacją rclone dla Proton Drive (albo świadomie użyć osobnego konta bez 2FA wyłącznie do backupów, jeśli akceptujesz takie obniżenie poziomu bezpieczeństwa). Zobacz, jak ten proces wygląda u mnie fizycznie w terminalu:
e/n/d/r/c/s/q> n Enter name for new remote. name> Proton Option Storage. Type of storage to configure. Choose a number from below, or type in your own value. [...] Storage> 48 Option username. The username of your proton account Enter a value. username> twój-login@pm.me # wpisz swój login Proton Option password. The password of your proton account. Choose an alternative below. y) Yes, type in my own password g) Generate random password y/g> y Enter the password: password: # Wpisz swoje hasło i wciśnij ENTER; Confirm the password: password: # Powtórz swoje hasło i wciśnij ENTER; Option 2fa. The 2FA code The value can also be provided with --protondrive-2fa=000000 The 2FA code of your proton drive account if the account is set up with two-factor authentication Enter a value. Press Enter to leave empty. 2fa> # jeśli NIE używasz 2FA na tym koncie, zostaw puste i wciśnij ENTER; Option otp_secret_key. The OTP secret key The value can also be provided with --protondrive-otp-secret-key=ABCDEFGHIJKLMNOPQRSTUVWXYZ234567 The OTP secret key of your proton drive account if the account is set up with two-factor authentication Choose an alternative below. Press Enter for the default (n). y) Yes, type in my own password g) Generate random password n) No, leave this optional password blank (default) y/g/n> # jeśli NIE używasz 2FA na tym koncie, zostaw puste i wciśnij ENTER; Edit advanced config? y) Yes n) No (default) y/n> n # wpisujemy n i naciskamy ENTER; Configuration complete. Options: - type: protondrive - username: twój-login@pm.me - password: *** ENCRYPTED *** Keep this "Proton" remote? y) Yes this is OK (default) e) Edit this remote d) Delete this remote y/e/d> y # Wybieramy opcję y;
Na samym końcu wychodzimy zatwierdzając q. Nasze chmury są gotowe do działania.
4. Montowanie chmury
Mamy profile, więc czas je ożywić. Chcemy, by nasz menedżer plików (np. Dolphin) widział podpięte dyski jak najzwyklejszy sprzęt pod USB. Użyjemy do tego polecenia rclone mount.
Niezwykle ważna jest tutaj flaga --vfs-cache-mode full. Dzięki niej pliki są odpowiednio buforowane, co pozwala na ich swobodną edycję bezpośrednio w programach biurowych czy graficznych bez żadnych opóźnień i problemów z zapisem. Znak & na końcu komendy wrzuca proces płynnie w tło.
Najpierw montujemy dysk Google:
rclone mount "Dysk Google": ~/Chmury/Google --vfs-cache-mode full &
A następnie z sukcesem uruchamiamy nasz wysoce bezpieczny dysk Proton:
~ ❯ rclone mount Proton: ~/Chmury/Proton --vfs-cache-mode full & ~ ❯
Nowy znak zachęty w terminalu oznacza, że wszystko przebiegło pomyślnie. W tym momencie możesz wejść do katalogu ~/Chmury i zarządzać plikami. Co jednak w sytuacji, gdy uruchomisz komputer ponownie? Procesy w tle zostaną zabite, a foldery będą puste. Rozwiążemy to w kolejnym kroku.
5. Automatyzacja: Autostart chmur przy logowaniu
Jak każdy użytkownik Linuxa, nie lubię powtarzać w kółko tych samych czynności. Zamiast wpisywać komendy montowania po każdym uruchomieniu laptopa, stworzymy prosty skrypt dla środowiska KDE Plasma, który zrobi to za nas.
Otwieramy ulubiony edytor tekstu (np. nano) i tworzymy nowy plik w naszym katalogu domowym:
nano ~/uruchom_chmury.sh
Wklejamy do niego poniższy kod. Zwróć uwagę, że zmieniłem znak & na flagę –daemon, która znacznie lepiej sprawdza się w skryptach uruchamianych w tle. Dodałem też opóźnienie (sleep), aby system zdążył połączyć się z siecią Wi-Fi:
#!/bin/bash # Czekamy 10 sekund, aż komputer połączy się z siecią po starcie sleep 10 # Montujemy dyski w tle rclone mount "Dysk Google": ~/Chmury/Google --vfs-cache-mode full --daemon rclone mount Proton: ~/Chmury/Proton --vfs-cache-mode full --daemon
Zapisujemy plik i wychodzimy z edytora – CTRL+O i ENTER. Następnie musimy nadać mu uprawnienia do wykonywania:
chmod +x ~/uruchom_chmury.sh
Ostatni etap to dodanie skryptu do autostartu.

W CachyOS (i każdym innym systemie z KDE) wchodzimy w Ustawienia systemowe, wpisujemy w wyszukiwarkę Samouruchamianie, klikamy przycisk Dodaj…, wybieramy Dodaj skrypt logowania… i wskazujemy nasz nowo utworzony plik uruchom_chmury.sh.
Gotowe! Od teraz Twoje chmury będą integrować się z systemem zaraz po uruchomieniu pulpitu. Narzut na procesor jest znikomy, a komfort pracy ogromny. Właśnie za takie rozwiązania cenię sobie środowisko linuksowe.


