Przy pracy z różnymi komputerami łatwo zauważam pewien problem. Dotyczy to zwykłych maszyn biurowych jak i potężnych stacji roboczych. Często podczas konfiguracji i zwykłej pracy z komputerami widać jeden problem: „jedenastka” potrafi działać ociężale. Przeładowany interfejs nierzadko potrzebuje wyraźnej chwili namysłu, zanim rozwinie menu kontekstowe czy załaduje pulpit. Wygląda jednak na to, że Microsoft wreszcie wziął się za solidne porządki pod maską.
Low Latency Profile: Błyskawiczna reakcja na kliknięcie
Gigant z Redmond testuje obecnie mechanizm ukryty pod nazwą Low Latency Profile. Całe to rozwiązanie bezpośrednio uderza w sedno problemów ze spadkami płynności. Kiedy użytkownik klika ikonę wybranej aplikacji albo próbuje wywołać menu systemowe, oprogramowanie wysyła błyskawiczne żądanie do procesora. Wtedy procesor błyskawicznie podnosi taktowanie do wysokiego poziomu wydajności (piszą że do maksymalnie 3 sekund). Przede wszystkim ten nagły zastrzyk mocy sprawia, że każda akcja wykonywana na ekranie przebiega bez najmniejszego zająknięcia.
Projekt Windows K2 robi porządki w kodzie
Warto spojrzeć na ten mechanizm z nieco szerszej perspektywy. Low Latency Profile to zaledwie jedna ze składowych potężnej operacji deweloperskiej pod kryptonimem Windows K2. Twórcy oprogramowania postawili sobie za cel optymalizację przestarzałych bloków kodu oraz migrację kolejnych elementów wizualnych na lżejsze biblioteki WinUI 3. Wstępne rezultaty z kanału wczesnych testów są naprawdę obiecujące. Według wstępnych testów wbudowane programy, takie jak przeglądarka czy klient poczty, uruchamiają się do 40 procent prędzej. Z kolei najbardziej irytujące opóźnienia w menu Start zredukowano tak bardzo, że wyświetla się ono nawet o 70 procent szybciej. Co więcej, zauważalna poprawa płynności obejmie również oprogramowanie firm trzecich.
Temperatury i drenaż baterii pozostają pod kontrolą
Oczywiście od razu nasuwa się tu kwestia zużycia prądu i emisji ciepła. Wielu posiadaczy laptopów słusznie martwi się o drenaż baterii przy ciągłych skokach taktowania. Ze względu na to, że podbicie częstotliwości trwa zaledwie krótką chwilę, wpływ na układ chłodzenia oraz sam akumulator pozostaje marginalny. Z czysto technicznego punktu widzenia to doskonały kompromis, ponieważ sprzęt nie będzie niepotrzebnie hałasował wentylatorami podczas zwykłego otwierania okien eksploratora.
Może Cię zainteresować: Jak zmniejszyć ping i wyeliminować lagi w grach?
Co dalej z płynnością systemu?
Obecnie omawiana funkcja operuje całkowicie w tle, bez naszej ingerencji. Zobaczymy, czy ostateczna kompilacja udostępni nam przełącznik do ręcznego sterowania tą opcją, jednak z reguły pełna automatyzacja gwarantuje mniej problemów ze stabilnością środowiska. Zmiany przechodzą jeszcze fazę aktywnych poprawek, a inżynierowie kalibrują dokładne czasy reakcji układów. Niemniej obrany przez twórców kierunek napawa optymizmem, bo odczuwalnie szybszego działania systemu po prostu nam brakowało.
Źródło: Windows Central
🤖 Zdjęcie główne artykułu zostało wygenerowane przy użyciu AI na potrzebu artykułu.
