W ostatnich tygodniach przez media technologiczne przetoczyła się fala doniesień o rzekomym końcu naszej ulubionej państwowej aplikacji. Niektórzy wieszczyli, że nadchodzące unijne przepisy całkowicie wygaszą dotychczasowy system. Ministerstwo Cyfryzacji postanowiło stanowczo odciąć się od tych plotek, publikując oficjalny komunikat. Przekaz jest krótki i niezwykle konkretny: niczego nie wygaszamy, wręcz przeciwnie – mocno się rozwijamy. Jak zatem będzie wyglądała nasza cyfrowa rzeczywistość po wejściu unijnych standardów?
Krajowy ulubieniec zostaje na swoim miejscu
Zacznijmy od najważniejszego uściślenia. Program, z którego na co dzień korzysta już ponad 11 milionów Polaków, nigdzie się nie wybiera. Twórcy oficjalnie zapowiadają jego dalszy, intensywny rozwój. Oznacza to kolejne przydatne moduły, nowe usługi i wprowadzanie dokumentów, z których bez problemu skorzystamy w rodzimych urzędach, na poczcie czy podczas rutynowej kontroli drogowej. Przyzwyczajenia użytkowników potraktowano priorytetowo, dlatego nikt nie zamierza burzyć czegoś, co funkcjonuje znakomicie na naszym lokalnym podwórku.
Nowy gracz: Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej
Prawdziwa rewolucja obejmie nasze zagraniczne wojaże i korzystanie z transgranicznych e-usług. Choć początkowo w przestrzeni publicznej pojawiały się pomysły wdrożenia unijnych funkcji do obecnego systemu, resort ostatecznie wybrał inną ścieżkę. Powstanie zupełnie nowa, dedykowana aplikacja, zaprojektowana od zera wyłącznie pod rygorystyczne i precyzyjne wymogi techniczne rozporządzenia eIDAS.
Skąd taka decyzja? Wymogi nowego europejskiego prawa narzucają ujednolicone i bardzo surowe standardy bezpieczeństwa oraz interoperacyjności. Tworzenie całkowicie niezależnego środowiska jest po prostu bezpieczniejsze i sprawniejsze pod kątem wdrożeniowym. W praktyce oznacza to, że w naszych smartfonach zagoszczą dwa równolegle działające programy. Jeden posłuży do codziennych spraw w Polsce, a drugi sprawdzi się jako cyfrowy paszport do usług na terenie całej Unii Europejskiej.
Może Cię zainteresować: Jak skutecznie zastrzec PESEL przez mObywatel
Z polskiego doświadczenia na europejskie salony
Nie oznacza to bynajmniej, że europejski wariant powstaje w oderwaniu od naszych dotychczasowych sukcesów. Ministerstwo mocno podkreśla, że nowa platforma będzie bazować na bogatych doświadczeniach zdobytych podczas tworzenia mObywatela. Nasi eksperci od dłuższego czasu biorą czynny udział w międzynarodowych projektach pilotażowych (takich jak POTENTIAL i APTITUDE). Polska jest na tym polu pionierem, a nasze krajowe rozwiązania często stanowią gotowy wzór do naśladowania dla pozostałych państw członkowskich.
Według oficjalnego harmonogramu, pierwsze testy i udostępnienie nowych rozwiązań zaplanowano na koniec bieżącego roku (2026 r.). Dzięki nowej aplikacji o wiele łatwiej będzie nam funkcjonować w Europie – wynajmiemy samochód bez plastikowego prawa jazdy, założymy zagraniczne konto bankowe czy bezpiecznie potwierdzimy swoją tożsamość. Czeka nas małe przetasowanie na ekranach smartfonów, ale w ostatecznym rozrachunku zyskamy potężne narzędzie o międzynarodowym zasięgu.
źródło: doniesienia pracowe, gov.pl


